Mariusz ​Błaszczak w hołdzie zabitemu policjantowi

„Był wierny przysiędze, którą składał, kiedy przystępował do policji i poniósł najwyższą ofiarę” – tak o Mariuszu Koziarskim, policjancie zastrzelonym podczas akcji antyterrorystów w Wiszni Małej, mówił na sobotniej uroczystości pogrzebowej szef MSWiA Mariusz Błaszczak.

„Możemy powiedzieć, policjant poległ na służbie. To jest właściwe określenie – poległ, oddał swoje życie za życie innych, stanął naprzeciwko bezwzględnego bandyty, człowieka, który był uosobieniem zła” – mówił minister Błaszczak w Oleśnicy, gdzie odbyły się uroczystości pogrzebowe.

Jak dodał, policjant przeciwstawił się temu złu. „Był wierny przysiędze, którą składał, kiedy przystępował do policji. Poniósł najwyższą ofiarę, żeby chronić życie innych. Jak słyszeliśmy, był człowiekiem bardzo mocno zaangażowanym w swoją służbę, był wspaniałym kolegą, był funkcjonariuszem, który służył z pasją” – zaznaczył.

Szef MSWiA mówił, że Mariusz Koziarski o służbie w policji marzył od najmłodszych lat. „Miał także wspaniałą rodzinę, kochał swoich najbliższych. Tym bardziej ta ofiara poniesiona jest tak dramatyczna. Jest wzorem dla innych, innych policjantów” – powiedział.

Zapewnił, że „będziemy pamiętać o jego najbliższych”. „Zostali otoczeni opieką. Dla nas pan podkomisarz będzie zawsze przykładem ofiarności, przykładem wierności i zaangażowania. Odszedł zbyt szybko, stanowczo zbyt szybko. Niech odpoczywa w pokoju” – mówił. 

List od prezydenta

„Chylę czoła przed człowiekiem służby” – napisał prezydent Andrzej Duda w liście odczytanym przez ministra Andrzeja Derę podczas uroczystości pogrzebowej Mariusza Koziarskiego.

Prezydent awansował pośmiertnie st. asp. Mariusza Koziarskiego na I stopień oficerski – do stopnia podkomisarza oraz przyznał mu Krzyż Zasługi za Dzielność.

„Żegnamy dzisiaj podkomisarza, Mariusza Koziarskiego. Czynimy to uroczyście z honorami państwowymi, ale przede wszystkim z ogromnym żalem. To ciężki cios i niewypowiedziana strata dla jego najbliższych, przyjaciół i kolegów. To również wielka strata dla Rzeczpospolitej, dla całej naszej wspólnoty obywatelskiej” – napisał prezydent.

Jak podkreślił w liście Andrzej Duda, „zbrodniczy czyn”, w wyniku którego poległ podkomisarz Koziarski, „był wymierzony w nas wszystkich: w praworządność, pokój i ład społeczny naszego kraju. W ład, na straży którego stoją także wspaniali i odważni ludzie w mundurach z wizerunkiem orła białego”.

Prezydent Duda zaznaczył, że poległy policjant wykonywał swoje obowiązki z poświęceniem. „Przez 14 lat służby w policji, w tym przez osiem lat służby w jednostce antyterrorystycznej, poległy odważnie i z poświęceniem osłaniał nas przed największymi zagrożeniami, przed przestępcami najbardziej zdeprawowanymi. Niewielu jest gotowych podjąć tak trudne zadanie. Niewielu spełnia wymagania pozwalające dołączyć do tak elitarnych jednostek, jak samodzielny pododdział antyterrorystyczny policji we Wrocławiu” – ocenił.

Podkreślił, że tylko nielicznym powierza się „wyjątkowy, zaszczytny obowiązek, jakim jest służba policyjna, walka o życie, zdrowie i mienie Polaków, o bezpieczeństwo polskich rodzin”.

„Jednym z nich był świętej pamięci podkomisarz Mariusz Koziarski, który ryzykując własne życie oraz szczęście i pokój swojej rodziny, wypełniał ten obowiązek wiernie i do końca. Na zawsze pozostanie w naszej pamięci jako prawdziwy bohater i funkcjonariusz państwowy, który swoją postawą zaskarbił sobie cześć i szacunek współobywateli. Postanowiłem, aby wyrazem owej czci i wdzięczności był Krzyż Zasługi za Dzielność” – podkreślił prezydent.

„Jego męstwo i oddanie były i pozostaną wzorem dla wszystkich, którzy zabiegają o pokój i bezpieczeństwo Rzeczpospolitej oraz jej obywateli” – zaznaczył Andrzej Duda.

Małżonce, dzieciom, całej rodzinie, bliskim, przyjaciołom i współpracownikom poległego prezydent Duda złożył „z serca płynące wyrazy współczucia, łącząc się w modlitwie”. 

Post Author: admin

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *