Debata nad prezydenckim projektem o SN. „Miarka się przebrała”

W Sejmie trwa debata nad prezydenckim projektem ustawy o Sądzie Najwyższym. W trakcie dyskusji doszło do spięcia pomiędzy posłem mniejszości niemieckiej a Krystyną Pawłowicz..

W środę po południu Sejm prowadzi II czytanie prezydenckiego projektu ustawy o SN. Zakłada on m.in. badanie przez SN skarg nadzwyczajnych na prawomocne wyroki sądów, w tym z ostatnich 20 lat; utworzenie w SN dwóch nowych izb, w tym Izby Dyscyplinarnej z udziałem ławników oraz przechodzenie sędziów SN w stan spoczynku po ukończeniu 65. roku życia, z możliwością przedłużania tego przez prezydenta.

W ubiegłym tygodniu nad projektem przez trzy dni pracowała komisja sprawiedliwości i praw człowieka. Opowiedziała się za pozytywnym zaopiniowaniem dla Sejmu całości projektu prezydenta ws. SN, wraz z przyjętymi poprawkami PiS. Komisja odrzucała poprawki zgłaszane przez opozycję, które będą ponowione jako wnioski mniejszości.

„Prace komisji miały na celu obronę integralności projektu prezydenta” – powiedział Daniel Milewski z PiS, powołując się m.in. na oddalanie poprawek opozycji.

„Projekt to początek reformy wymiaru sprawiedliwości” – ocenił Milewski. „Ta ustawa poważnie traktuje prawa obywateli” – zapewnił poseł PiS. Przypomniał, że 80 proc. społeczeństwa opowiada się za reformą wymiaru sprawiedliwości, który – jak podkreślił – nie może być „państwem w państwie”, a obywatele muszą mieć wpływ na działalność trzeciej władzy.

Milewski za najważniejszy uznał zapis o skardze nadzwyczajnej, która ma wyeliminować z systemu prawa orzeczenia, które rażąco naruszały prawo. Podkreślał też wagę wprowadzenia czynnika społecznego – ławników wybieranych przez Senat

Według Milewskiego, Izba Dyscyplinarna SN nie będzie „straszakiem, czy środkiem nacisku”, lecz ma stać na straży godności, sprawiedliwości i powagi urzędu sędziego i dlatego musi się cechować niezależnością. Przypomniał, że jej powołania chciała także I prezes SN prof. Małgorzata Gersdorf w swym projekcie o SN.

„My chcemy apolitycznych sądów”

Klub PiS w pełni popiera projekt przygotowany przez prezydenta i zmierzający do zreformowania SN” – podkreślił Piotrowicz. Dodał, że prezydent oraz przedstawiciele jego klubu i rządu „wielokrotnie podkreślali potrzebę głębokiej reformy wymiaru sprawiedliwości i to nie tylko w aspekcie strukturalnym, ale również w aspekcie personalnym”.

Zaznaczył, że wymiar sprawiedliwości ma do odegrania szczególną rolę w społeczeństwie. „Na przestrzeni lat zetknęliśmy się wielokrotnie z wielkim poczuciem krzywdy i niesprawiedliwością, jaka dotykała obywateli przy udziale, i często za sprawą wymiaru sprawiedliwości” – powiedział Piotrowicz. Dlatego – jak ocenił – zawarte w projekcie rozwiązania m.in. o skardze nadzwyczajnej i ławnikach, jako czynniku społecznym w orzekaniu, są słuszne.

„Wielokrotnie w dyskusji opozycja podnosi nieuprawnione zarzuty, jakoby zmierzamy do upolitycznienia sądów. A popatrzmy, czy te sądy dziś nie są upolitycznione i myślę, że tak jak nigdy dotąd” – podkreślił poseł PiS. Jak dodał, świadczy o tym uchwycona „przez fotoreportera scena, gdy siedzibę główną klubu PO opuszczali prominentni politycy z przedstawicielami sędziów najwyższych instancji”.

„Miarka się przebrała”

Platforma złożyła wniosek o odrzucenie w drugim czytaniu prezydenckiego projektu ustawy o Sądzie Najwyższym. Robert Kropiwnicki (PO) zaapelował jednocześnie do prezydenta Andrzeja Dudy o wycofanie projektów o sądownictwie z Sejmu.

„Chcę bardzo wyraźnie zaapelować do pana prezydenta: jest jeszcze parę godzin na to, żeby pan wycofał te skandaliczne projekty (dot. wymiaru sprawiedliwości – PAP), bo może pan to zrobić do końca drugiego czytania” – mówił Kropiwnicki.

Zwrócił uwagę, że – wbrew zapowiedziom prezydenta – złożeniu projektów jego ustaw o KRS i SN nie poprzedziły konsultacje, a po pracach sejmowej komisji sprawiedliwości i praw człowieka, projekty te zostały zmienione, „po to, żeby one były takie jak (zawetowane ustawy PiS – PAP) w lipcu”. „I dzisiaj wychodzą projekty dokładnie takie, jak były w lipcu; w niektórych tylko miejscach zamiast prokuratora generalnego, jest prezydent wstawiony” – ocenił Kropiwnicki.

Według posła PO, akty prawne dotyczące Sądu Najwyższego i Krajowej Rady Sądownictwa „są robione w złej wierze, po to, żeby zaszkodzić wymiarowi sprawiedliwości, żeby upolitycznić wymiar sprawiedliwości”.

„Chcecie przejąć SN, bo chcecie wprowadzić tam swoich sędziów (…) chcecie zrobić z niego jeszcze gorszą wycieraczkę, niż z Trybunału Konstytucyjnego, chcecie poniewierać wymiar sprawiedliwości, po to, żeby móc wydawać polityczne wyroki, żeby Izba Dyscyplinarna (SN-PAP) robiła to, co wy ustalicie sobie na Nowogrodzkiej” – mówił Kropiwnicki.

Polityk PO odniósł się także do wypowiedzi Stanisława Piotrowicza (PiS), który w poprzedzającym wystąpieniu opowiedział się za przyjęciem projektu. Jak ocenił, kpiną z Sejmu jest sytuacja, „gdy prokurator, który oskarżał w stanie wojennym, mówi nam o zasadach sprawiedliwości społecznej”. „To właśnie wtedy pan ją urzeczywistniał, wtedy, jak pan skierował wyroki przeciwko niewinnym ludziom, z nadania politycznego, bo chciał pan awansować w PZPR” – dodał Kropiwnicki.

Piotrowicz chciał skierowania wystąpienia Kropiwnickiego do sejmowej komisji etyki. „Miarka się przebrała. Nie reagowałem dotychczas na fałszywe oskarżenia. (…) Nigdy nikogo w stanie wojennym przed sądem nie oskarżałem, w stanie wojennym zostałem zdegradowany” – mówił poseł PiS. Głos odebrał mu jednak wicemarszałek Sejmu Joachim Brudziński (PiS), wskazując, że jego wniosek nie spełnia kryteriów wniosku formalnego.

„Projekt nie może się ostać”

Ten projekt nie reformuje Sądu Najwyższego, a jest tylko elementem układanki, którą tworzycie; chcecie podporządkować wymiar sprawiedliwości władzy ustawodawczej i wykonawczej – zwróciła się do PiS w trakcie sejmowej debaty wicemarszałek Sejmu Barbara Dolniak (Nowoczesna).

Dolniak wniosła w środę o odrzucenie prezydenckiego projektu, a jeśli do tego by nie doszło, złożyła poprawki.

W środę po południu Sejm prowadzi II czytanie projektu Andrzeja Dudy nowej ustawy o SN. Zakłada on m.in. badanie przez SN skarg nadzwyczajnych na prawomocne wyroki sądów, w tym z ostatnich 20 lat; utworzenie w SN dwóch nowych izb, w tym Izby Dyscyplinarnej z udziałem ławników oraz przechodzenie sędziów SN w stan spoczynku po ukończeniu 65. roku życia, z możliwością przedłużania tego przez prezydenta.

„Sądy trzeba reformować, ale proszę mi pokazać chociaż jedną ustawę, jeden przepis, który reformuje wymiar sprawiedliwości” – powiedziała Dolniak. Uznała, że w projekcie nie ma zapisów, które usprawniałyby prace SN.

Według Dolniak PiS zmienia ustrój państwa, omijając konstytucję. Jej zdaniem, ta ustawa też ją narusza, co – jak powiedziała – przyznają nawet posłowie PiS.

Posłanka oceniła, że ustawa ma na celu głównie wprowadzić do SN nowych sędziów, a dotychczasowych – wysłać na „przysłowiową emeryturę”. „Projekt nie może się ostać” – dodała.

Dolniak zwróciła uwagę, że według projektu w SN nie będzie losowego przydziału spraw – jak jest to dziś testowane w sądach powszechnych – ale to prezes danej Izby miałby je przydzielać.

„Staliście się grabarzami sądownictwa”

„Nie zagłosujemy za ustawą niezgodną z konstytucją, nie poprzemy zmiany, która nie daje poczucia sprawiedliwości – powiedział lider PSL Władysław Kosiniak-Kamysz . „Dzisiaj Wysoka Izba stoi przed wyborem, między niezależnymi sądami, a samosądami jednej partii” – powiedział szef PSL.

Według lidera PSL, w zmianach „nie chodzi o więcej sprawiedliwości”. „Sprawiedliwość ma należeć i być dyktowana tylko według jednej partii, nie mam co do tego wątpliwości” – przekonywał Kosiniak-Kamysz.

Lider ludowców pytał posłów PiS, „co się stało z Trybunałem Konstytucyjnym”, który miał działać „szybciej, lepiej i sprawniej”. „Nie sprawdziły się wasze zapewnienia (…), że będzie lepszy dostęp do wymiaru sprawiedliwości” – podkreślił.

Zwracając się do posłów PiS powiedział także: „Mogliście się stać reformatorami polskiego sądownictwa, a stajecie się sądownictwa grabarzami”.

„Uzależniliście się od władzy i nie wystarczyła (wam) prokuratura, służba cywilna, telewizja, służby specjalne, Trybunał Konstytucyjny. Dzisiaj domykacie układ i składacie ofiarę ze sprawiedliwości na ołtarzu partyjniactwa. (…) Po tych dwóch latach wam potrzeba leczenia od uzależnienia, uzależnienia od głodu władzy absolutnej” – powiedział Kosiniak-Kamysz.

Większość społeczeństwa to popiera

„Nie będzie wycofania projektów prezydenta Andrzeja Dudy ws. SN i KRS; one są zgodne z konstytucją; są oczekiwane i potrzebne – podkreślił prezydencki minister Paweł Mucha w trakcie sejmowej debaty. Mucha wniósł, by Sejm przyjął projekt ws. Sądu Najwyższego.

Minister nie zgodził się z głosami z debaty by wycofać projekt albo że oznacza to „zamach na niezawisłość sędziowską”. „W ramach pojęcia niezawisłości zawiera się także apolityczność; to jest wymóg konstytucyjny” – podkreślił. „A dziś mamy sędziów-polityków” – dodał Mucha.

Mucha podkreślił, że projekty o SN i KRS są realizacją zapowiedzi prezydenta co do reformy wymiaru sprawiedliwości. Dodał, że projekt o SN przewiduje dwa kluczowe rozwiązania proobywatelskie: ławników i skargę nadzwyczajną. „To jest powszechnie oczekiwane przez polskie społeczeństwo” – dodał.

„Ogromna większość społeczeństwa popiera przedłożenia prezydenta” – zaznaczył Mucha.

Cztery poprawki klubu Kukiz’15

„Jeśli PiS nie dopuści naszych poprawek, nie będziemy popierać tej ustawy”  powiedział  poseł klubu Kukiz ’15 Jerzy Jachnik. Zapowiedział też, że Kukiz’15 złoży cztery poprawki do projektu o Sądzie Najwyższym.

Jedna z nich wprowadza przepis, według którego skargę nadzwyczajną będą mogli składać obywatele, poprzez 30 posłów lub 15 senatorów.

Poseł odniósł się też do inicjatywy I prezes SN ws. powołania rzecznika sprawiedliwości społecznej. Jachnik zwrócił uwagę, że rzecznik będzie miał możliwość złożenia skargi kasacyjnej i będzie mógł wystąpić z wnioskiem o postępowanie dyscyplinarne w sytuacji rażącego naruszenia prawa. „Trzeba wykorzystać to, że pani prezes złożyła taki projekt, to trzeba o prostu wykorzystać i ta ustawę ulepszyć” – zaznaczył.

Jachnik zauważył również, że każdy sędzia posiada formalnie odpowiedzialność materialną. Jednak – w jego ocenie –  do tej pory prokuratorzy i sędziowie nie posiadali w rzeczywistości odpowiedzialności materialnej. Podkreślił, że propozycja I prezes SN przewiduje wprowadzenie takiej odpowiedzialności. Dodał, że klub Kukiz ’15 złoży poprawkę do omawianego projektu ws. odpowiedzialności materialnej sędziów.

Zaznaczył też, że wygaszenie kadencji I prezes SN jest niezgodne z konstytucją. „Dobrze byłoby, żeby PiS nad tą sprawą się pochylił. Poprawki, które składamy na tę okoliczność zostały przez posłów uwzględnione. Tylko w takiej sytuacji możn a naprawić wieloletnie krzywdy” – ocenił.

Kto przynosi Polsce wstyd

– Ja na razie wstydu Polsce nie przynoszę, a pani tak – powiedział poseł Ryszard Galla (działacz mniejszości niemieckiej) zwracając się do Krystyny Pawłowicz.

Post Author: admin

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *